Jednak jak to podstawówka czasem mi się po prostu nie chciało. W drugiej klasie miałam właśnie taki zastój i kiedy były sprawdziany z szybkiego czytania i z czytania ze zrozumieniem byłam trzecia od końca w klasie. Moja mama mnie wtedy ćwiczyła ze mną czytanie i w tamtym okresie przeczytałam na prawdę dużo. Poza tym w mojej rodzinie do teraz mi to wypominają (jest się z czego pośmiać XD), a to jakoś mnie w tedy zmotywowało do tego żebym już nigdy nie była ostatnia. I na następnym sprawdzianie już byłam trzecia, ale od początku. To dodało mi jakby wiatru w skrzydła i zaczęłam więcej czytać.
Ale potem po przeprowadzce znów mnie dopadło, to że nie czytałam. Od zawsze miałam i wciąż mam problemy z ortografią, przestawianiem liter i takimi rzeczami. Lecz dzięki temu, że w gimnazjum zaczęłam czytać bardzo namiętnie książki, dzięki mojej pani z biblioteki, która była po prostu genialna, zaczęłam się w tym poprawiać.Od zawsze muszę nad tym pracować, a książki jakby wspierały mnie w mojej podróży.
Właśnie tym są dla mnie książki. Nauką, przygodą, ucieczką i pewnie jeszcze wieloma innymi sprawami, których tu nie dam rady opisać. Książki są wielką częścią mojego życia i na pewno nie znalazłabym się tu gdzie jestem teraz, gdyby nie one.
A jaką rolę książki odgrywają w waszym życiu?
Napiszcie mi w komentarzu na dole :)
Do zobaczenia w sobotę
Luna
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz